Projekt: M

Strasznie pracowita jakaś ta zima! Ledwo zakończyłem budowę pierwszego fatbajka, a już trzeba zagęszczać ruchy aby na nadchodzący wielkimi krokami sezon zdążyć złożyć maszynę podstawową.


Długie zimowe wieczory zajęło mi szukanie godnego następcy Rogacza ale jest nadzieja! Wczoraj zamówiłem nową ramę i mam nadzieje, że to był rozsądny wybór :)

Więcej informacji wkrótce...


...minęło prawie dwa tygodnie od momentu utworzenia zajawki artykułu. W tej chwili mogę już zdradzić tym którym zdjęcie obok nadal nic nie mówi, że nowa maszyna będzie bazować na modelu Meta od francusko-andorskiego Commencala.

Po raz kolejny okazało się, że finalne zamówienie padło i tak na sprzęt który był jednym z pierwszych wytypowanych, choć w trakcie żmudnych poszukiwań przewinęły się jeszcze w pełni zawieszone konstrukcje Kellys'a, Gianta, Saracena, Radona, NukeProofa oraz Treka. Coś w tym jest. Może pierwsze wrażenie, a może to moja intuicja...


Mijająca zima początkowo zapowiadała się bardzo nędznie. Poszukiwania na rynku wtórnym zarówno w kraju jak i w pozostałych krajach Eurolandu nie napawały optymizmem bo nic ciekawego nie mogłem znaleźć. Jak już coś fajnego się pojawiało to albo było poza moim zasięgiem finansowym, albo w złym rozmiarze. Jak nie urok, to sraczka albo przemarsz wojsk :-/

Używana Metka też parę razy gdzieś się pojawiała, kusiła ale równie szybko... znikała!

Tak więc wyczerpując powoli wszystkie rozsądne opcje i zaprzepaszczając kilka okazji (zbyt długo dumałem) postanowiłem bliżej przyjrzeć się ofertom z oficjalnej dystrybucji. Nie planowałem wprawdzie zakupu nowej ramy ale moja koncepcja odwróciła się o 180 stopni, gdy w lutym odwiedziłem firmowy sklep online Commencala. Oczywiście pierwsze na co zwróciłem uwagę na sekcję Outlet i 50% rabaty na starsze modele ram :)

Cholercia! Moje nadzieje, na niskobudżetową odbudowę się oddalały ale z drugiej strony nowa rama to jednak nowa! Jakby nie patrzeć zawsze obowiązuje na nią jakaś gwarancja! 

Ostatnią rzeczą, która przechyliła szalę była naprawdę bogata oferta części zamiennych do prawie wszystkich modeli, której nie spotkałem u innych producentów. Podejście naprawdę godne naśladowania. Linki, trójkąty i inne elementy zawieszenia, wszystko dostępne niemal od ręki. Już wtedy wiedziałem, że klamka zapadła. Będzie francuz!

Koncepcja i wybór

Zastanawiając się nad trzecim z kolei rowerem FS miałem obrany już całkiem konkretny kierunek oraz równie konkretne oczekiwania z nim związane. Biorąc pod uwagę swoje warunki, miejsce gdzie mieszkam i kilkanaście tysięcy kilometrów doświadczeń z zawieszeniem utwierdziłem się w przekonaniu, że wszystkie moje dotychczasowe rowery to była mimowolna, naturalna ewolucja od typowego krosiarza do hybrydy Trail/AM i taki kierunek chciałem utrzymać. Trzeba postawić tylko kolejny krok...

...czyli trochę bardziej płaskie kąty, bardziej wyrafinowane zawieszenie oraz mocniejsza rama.

W kwestii zawieszenia możecie powiedzieć, że jestem oportunistą w stosunku do trendów ale ciągłe zwiększanie skoku tylnego zawieszenia NIE jest dla mnie wyznacznikiem możliwości szybszej jazdy w wymagającym terenie. Postanowiłem pozostać więc przy 120 mm skoku na tylnym kole.
Jak na moje potrzeby taka wartość jest dla wystarczająca (dla mnie zawsze skill > hardware), natomiast teraz bardziej chce się skupić na efektywności całego napędu i zawieszenia tak aby wykorzystać je w 100%. Nie chciałem mieć bujanej kanapy tylko rower, który zarówno sprawnie podjeżdża jak i zjeżdża.

Przeglądając katalog Commencala stwierdziłem, że najbliższy w/w koncepcji jest model Meta SL v3 z roku 2013. Dodatkowo tak się złożyło, że dzięki dobremu rabatowi w sklepie online cena tej ramy spokojnie mieściła się w moim budżecie. Stwierdziłem więc, że chyba nic lepszego mi się nie trafi i pod koniec lutego zamówiłem ramę.

meta 03

Temat koloru pominę, bo podobnie jak w przypadku On-one zwyczajnie nie miałem wyboru. Jest więc okurwieńczy neonowy mat!!!

Natomiast z dobraniem rozmiarówki ramy przyznam, że miałem zajebistą zagwozdkę. Patrząc bowiem na geometrię SL-ki wychodziło, że przy 183 centymetrach wzrostu muszę brać rozmiar L. Natomiast długość nogi po wewnętrznej wynosząca 94 cm (w butach SPD) wskazywała jednak na większe XL.

Geometry Commencal Meta SL 2013

Summa summarum zamówiłem jednak XL-kę, bo marne 490 mm podsiodłówki w rozmiarze L oznaczałoby jazdę na granicy bezpiecznego insertu sztycy. Wracając myślami do tego jak skończyła rama Authora wolałem zaryzykować największą ramę. Najwyżej będę jeździł autobusem z Forward Geometry ;)

Jedyną przygnębiającą rzeczą jest to, że znów ugrzęzłem w piekiełku 26 cali! Bardzo chciałem mieć rozmiar pośredni 650B ale musiałbym zbyt wiele wydać na pozostałe części. No cóż. Next time...

Zamówienie

Miałem o tym nie pisać ale napiszę. Ramę zamówiłem bezpośrednio w sklepie www.commencal-store.co.uk po uprzedniej wymianie emaili z obsługą sklepu. W dwóch lub trzech wiadomościach ustaliłem, że do ramy dołączana jest tylko osłona chainstay, hak oraz neoprenowa osłona dampera. Składając więc zamówienie dopłaciłem wiec ekstra za zapasowy hak, tylną oś X12 i komplet przelotek gumowych dla ramy.

Na przesyłkę przyszło mi czekać prawie 2 tygodnie, przy czym status zamówienia w ich sklepie nie zmienił się ani razu (SIC!).

Rama przyszła w dużym, solidnym kartonie zapakowana (tu muszę przyznać) w sposób bardzo przemyślany. Zero uszkodzeń w transporcie - chwali się! Po dobrym pierwszym wrażeniu dość szybko przyszła jednak irytacja. Okazało się bowiem, że z ramą do kompletu dołączona jest jednak zarówno tylna oś jak i komplet przelotek! Wyszło na to, że przez niekompetencję obsługi zamówiłem te dodatkowe części kompletnie bez sensu!

Ogląd ramy i pierwsze wrażenia

OŁ MAJ GOD! Ten matowy lakier jest na żywo obłędny! Konstrukcja zawiasu i linie ramy są po prostu piękne, a na grubych rurach leżą solidne spawy. Tę solidność widać od razu w wadze ramy, która wynosi (uwaga, niektórzy mogą być w szoku)... 3,75Kg! Bez dampera!!!

Rama wygląda po prostu na kawał dobrego przęsła, co akurat dobrze rokuje bo jest szansa, że może jej nie połamie :)

  • metaSL_01
  • metaSL_02
  • metaSL_03
  • metaSL_04
  • metaSL_05
  • metaSL_06
  • metaSL_07

Aktualizacja 25.03.2015 - raport sytuacyjny

Meta ma już zakutą główkę w czarne stery Astro (ZS44/ZS56) od rodzimego Dartmoora. Wybrałem je świadomie bo po instalacji podobnych (Spin) w fatbajku stwierdziłem, że są one na tyle dobre jakościowo, że warto znów postawić na polską markę. Poza tym u mnie patriotyzm gospodarczy zawsze jest na propsie!

Kolejną rzeczą wartą odnotowania są nowe obręcze Revolt od Dartmoora (a jakże!), które mam nadzieję lekko odświeżą całą maszynę. Nie żeby moje Fortressy się sypały ale chciałem założyć coś lżejszego i ciut szerszego. Póki co czekam aż chłopaki z świat roweru zaplotą mi tylne koło na piaście D142SB-X12 abym mógł rower w jednym kawałku postawić na glebie i ocenić jak wygląda jego geometria.

Co jeszcze? Aaaa...

PressFit to złooo! Tak mogę podsumować pierwsze podejście do wprasowania wykonanego z gównolitu suportu. Mogę sobie ponarzekać znów na Shitmano, że robi tak delikatne komponenty ale tym razem sprawcą nieszczęścia okazał się brak odpowiednich narzędzi!

Wszystko zaczęło się od przyniesienia do domu nowiutkiego, górskiego wkładu Shimano XTR. Rozochocony możliwością przytroczenia do ramy kolejnego elementu zabrałem się za montaż ale że nie miałem odpowiednich tulei to na prędce złożyłem coś na kształt praski z dwóch kawałków blachy i heja! W  efekcie uszkodziłem obie kompozytowe miski łożysk, a cała akcja skończyła się tylko serią kurew i szmat. #@$&&$!Q#!!!

Nazajutrz, gdy już trochę ochłonąłem nabyłem drugi wkład i zleciłem szybką robótkę dla znajomego zakładu obróbki nie tylko skrawaniem. W efekcie dziś otrzymałem piękne, stalowe tuleje montażowe do misek PressFit.

Pressfit tuleje montazowe

Montaż drugiego wkładu przy pomocy takiego cuda to była czysta formalność.

pressfit montaz prasa

Uwaga! Mufa w modelu Meta jest dość specyficzna z dwóch powodów! Pierwszy to jej zamknięta konstrukcja, co jest akurat fajną cechą bo nie trzeba instalować łącznika obu misek chroniącego łożyska przed syfem. Wystarczy wprasować same miski i volia! Druga kwestia jaką należy wziąć pod uwagę przed montażem to fakt, iż  górna część mufy jest splanowana na płasko (widać to na powyższym zdjęciu) co z kolei skutkuje tym, ze w środku średnice mufy zakłóca spory uskok! Nie wiem jak wkłady innych producentów ale wszystkie pressfity Shimano trzeba przyciąć aby w ogóle dało się je zainstalować! Niezbyt drastycznie - wystarczy wyciąć kawałek wewnętrznego kołnierza miski.

Aktualizacja 14.04.2015

Pooowoooli zaczynają spływać kolejne części. Dziś dotarła paczka z Niemiec z myk-mykiem i damperem RockShoxa. Świnka skarbonka pękła na pół i leży w kącie cichutko pochlipując :(

meta 04

Muszę jeszcze nabyć nowy, szerszy i krótszy kokpit bo bez niego nie będę mógł rozpocząć finalnego montażu.

Nie wiem czemu ale z każdą nową częścią ten projekt staje się dla mnie coraz większą zagadką. Trochę mnie to martwi bo miała być szybka odbudowa, a wychodzi na to, że będzie to zupełnie coś innego, nowego...

Aktualizacja 17.04.2015

Jest piątkowy wieczór i w końcu chwila wytchnienia, więc można pomajstrować przy Metce, metuni, metuniuniuni... Pozbierałem resztę klamotów i zabrałem się za montaż tłumika. Na pierwszy rzut wyleciały z Monarcha oryginalne ślizgi DU, a w ich miejsce zamontowałem nowe polimerowe od Proshoxa. 

rs monarch debonair rt3

Kolejnym krokiem był montaż dorabianych tulei (również Proshox). Tu uprzedzam, że warto przed zamawianiem takowych zawsze samemu dokładnie pomierzyć ramę. W mojej okazało się, że rozstaw przy mocowaniach różnił się o -0,2 mm od katalogowych 22,2 mm. Gdybym zamówił w ciemno według wartości z żurnala to na 100% musiałbym piłować albo przynajmniej zrywać lakier z ramy :/

Całość po zamontowaniu wygląda jak poniżej. Fajnie, że RS daje czarną anodę na goleniach swoich tłumików. Pasuje mi to do ogólnej koncepcji.

RS Monarch RT3 Debonair

Aktualizacja 26.04.2015

Po dłuższej dyskusji na forach na temat wyboru porządnych i jednocześnie wartych swej ceny hamulców zdecydowałem się na polecane Shimano SLX. Jako, że cenię sobie skuteczność w każdych warunkach ponad wszystko wybrałem wersję z okładzinami metalicznymi FC03.

shimano slx hamulce

Heble i sztyca są już skrupulatnie przeciągnięte przez neonową ramę Mety. Czekam teraz tylko na mostek i węglową kierownicę od OnOff, aby złożyć kokpit w stylu ForwardGeometry. Wówczas będę mógł w zarobić las pancerzy wychodzący główki ramy... i to chyba będzie już finisz!

W międzyczasie zamówiłem ostatni brakujący element mojego starego napędu 9s czyli kasetę o rozpiętości 11-34. Moje ostatnie zmiany przy redukcji napędu okazały się zbyt hardkorowe jak na górskie wyrypy, dlatego teraz zdecydowałem się na dołożenie 2 dodatkowych zębów również do kasety.

Mając poprzednio wyższy model kasety SRAM (PG-980) zacząłem się zastanawiać czy nie kupić takiej samej tylko większej. Seria ta na prawdę trzyma poziom jeżeli chodzi o kulturę pracy i trwałość. Mogę ją polecić z czystym sumieniem. Problemem jest tylko liczba polskich nowych złotych jakie życzy sobie za nią dystrybucja.

I tu zacząłem się zastanawiać czy przypadkiem nie zrobić małego skoku w bok :) bo duopol Shimano/SRAM od dawna mnie już irytował swoją rozbójniczą polityką cen. Japońskie Shimano o ile ma pewne linie produktów, które trzymają poziom jeżeli chodzi o jakość (chociażby w/w hamulce, tarcze IceTech czy korby do Deore po XTR) o tyle trwałość reszty ich produktów moim zdaniem nie była adekwatna do kosztów. Nie żeby Amerykanie z rodziny SRAM'a byli święci. Im też zdarzało się wypuszczać lipne produkty ale ogólnie i tak jakoś lepiej wypadali w moich oczach. No ale wracając do napędów, a w szczególności kaset to poza tymi dwoma gigantami wydawało mi się, że jest długo, długo nic...

Zgłębiając temat  okazuje się, że tak nie do końca jest. Moją uwagę przyciągnął bowiem mniej znany tajwański producent komponentów rowerowych firma Sunrace, która jak się okazuje ma już ponad 40 lat tradycji! Szkoda tylko, że w Polsce jest tak mało rozpoznawalna. Przeglądając ich portfolio produktów MTB ichniejszego brandu Driven stwierdziłem, że zrobię sobie eksperyment i zamówię sobie kasetę z serii NMX.

driven nmx casette

To co wyróżnia ten produkt na tle konkurencji to niespotykana konstrukcja oparta na nie jednym ale trzech aluminiowych pająkach! Dzięki temu waga całej kasety 11-34 zamyka się w 288 gramach.

 meta 09

Precyzja wykonania i jakość wykończenia na pierwszy rzut oka niczym nie odbiega od produktów duetu S/S. Fajne statynowe wykończenie koronek i anodowane na czarno elementy prezentują się całkiem schludnie. Sam jestem ciekaw jak będzie z sztywnością i trwałością takiego napędu. Gdzieś w sieci wyczytałem, że właśnie ten model (CSMX7) ma podobno plasować się na poziomie shimanowskiego XT. Rozpoczynający sie sezon pokaże jak będzie w rzeczywistości.

driven CSMX7

Aktualizacja 16.05.2015

Póki co cały projekt ugrzązł na ostatniej prostej, a wszystkiemu winnien mój wymysł, że chce mieć progresywną geometrię. Całość rozbija się o ciężko dostępne komponenty kokpitu ForwardGeometry typowe tylko i wyłącznie dla hiszpańskiego  Mondrakera. Wczoraj udało się sciągnąć węglową dzidę OnOff Stoic UD 1.0 w rozmiarze 740mm. Kierownica pochodzi z pewnego wypasionego roweru ^_^

onoff stoic ud 1.0

Przyszły tydzień spędze na maltretowaniu oficjalnej polskiej dystrybucji o mostek FG tego samego producenta i... oby to był koniec.

Aktualizacja 23.05.2015 - finisz...

No i stało się! Maszyna złożona! Końcówka budowy po przestoju przebiegła w iście sprinterskim stylu. 
Plan skompletowania kokpitu na bazie fikuśnego mostka 20mm rodem od Mondrakera legł w guzach. Polski dystrybutor po tygodniach oczekiwania nie sprowadził tego co chiałem, więc aby nie marnować więcej czasu poszedłem na kompromis i kupiłem mostek 30mm. Jest to równieź produkt z serii Forward Geometry od OnOffa, również model Stoic ale już o bardziej klasycznej konstrukcji.

meta 12

Przeraża mnie trochę filigranowość tego łącznika. Wagowo za to rewelacja! Zaledwie 106 gramów.

Mając w posiadaniu ostatni brakujący element sobotę spędziłem na ogarnianiu hydrauliki, sterów i składaniu oraz regulacji napędu. Do roboty został bike fitting i wstępne ustawienie zawieszenia. Sprzęt nawet na tle kaloryfera prezentuje się ssssooczyścieee :)

commencal meta sl

Z drobiazgów muszę jeszcze zmienić łańcuch na nowy bo obecny wykazuje już jakieś 60% zużycia oraz zapodać większy o dwa zęby blat 36T. 

Niestety gdzieś po drodze złapał mnie wirus, także póki co nawet nie moge się wybrać na dziewiczą przejażdżkę :( chyba że po salonie...

Aktualizacja 28.05.2015

Zamówiłem identyczny łańcuch Connex 908 bo uważam, że to jeden z najtrwalszych łańcuchów do napędów dziewięciorzędowych. Wersja niklowana wylądowała już na Mecie razem z większym blatem 36T.

wippermann connex 908

zee crank 36T

Ready to roll!

Czuję, że ten dzień powoli nadchodzi...

commencal meta sl

First run

...no i nadszedł. Trochę na siłę, bo nadal daleko mi do pełni sprawności po przebytym niedawno zapaleniu oskrzeli ale pogoda w weekend była idealna, więc nic nie mogło mnie powstrzymać żeby zrobić chociaż te kilkanaście kilometrów Metą. Zatem jak się nią jechało? 

Hamulce nie działały, kokpit za nisko, przednia przerzutka zmieniała z chimerami, napęd rzęził...

...a poza tym było całkiem miło :) Hamulce się dotrą, pod kokpit włożę dodatkową podkładkę, a napęd wiem że się ułoży. To tak naprawdę wszystko są pierdoły, którymi nie ma co się przejmować.

Co najważniejsze rower jedzie! Jedzie, a w zasadzie płynie połykając większość napotkanych nierówności. Test póki co lichy przez kiepską kondycję jeźdźca ale po drodze i tak starałem się przejechać po maksymalnej liczbie korzeni i uskoków. Nie miałem też siły na tuning zawieszenia, więc całą trasę pokonałem na SAGu 25/30%, neutralnym położeniu tłumienia powrotu i włączonej platformie. Na głębsze przemyślenia dotyczące pracy zawieszenia musicie jeszcze poczekać. Sorry.

Pierwsze wrażenia...

Pierwsze primo. Ta rama przy rozmiarze XL i mojej długiej nodze (94 cm) nie ma szans na poprawną pracę z seryjnym skokiem widelca 120 mm. To po prostu nie działa. Pierwsze kilometry przejechałem z skróconym skokiem (za pomocą DPA) i cały ten czas miałem wrażenie jechania z zapadniętym amortyzatorem. Długo nie musiałem czekać na pierwsze odrętwienia dłoni i ból kręgosłupa. To było do przewidzenia bo siodło było ponad 6 cm wyżej niż kokpit ale chciałem być względem siebie uczciwy i musiałem spróbować "sugerowanego setupu fabrycznego". W pewnym momencie powiedziałem sobie basta i odkręciłem pokrętło DPA w przeciwległe położenie. Meta nagle się wyrównała, a dolegliwości zniknęły jak pieniądze z konta zaraz po wypłacie. Dopiero wtedy poczułem w pełni jakbym siedział "w",  a nie "na" rowerze. W dużej mierze efekt ten spowodowany jest przez długi przedni trójkąt i krótki kokpit...  ...ale taki był niecny plan ;)

  • IMG_4409
  • IMG_4411
  • IMG_4412
  • IMG_4413
  • IMG_4414
  • IMG_4415
  • IMG_4416
  • IMG_4417
  • IMG_4418
  • IMG_4419
  • IMG_4426
  • IMG_4427
  • IMG_4428
  • IMG_4429
  • IMG_4431
  • IMG_4432
  • IMG_4433
  • IMG_4434

Drugie primo. Meta SL wydaje się podjeżdżać! W pewnym stopniu jest to zasługa ramy w rozmiarze autobusu ale działa.

Trzecie primo. Praca tylnego zawieszenia jest zupełnie inna niż to z czym miałem do czynienia. Nie wiem na ile to zasługa najnowszej puszki Debonair zastosowanego dampera Rockshoxa ale początkowy ruch mimo, że liści nie wybiera to i tak jest czuły jak kaczuszka. Co ciekawe nie byłem w stanie pedałując na siedząco wyczuć wyraźnego ruchu pompowania. Kontrola tego w Mecie jest utrudniona bo nie widać bezpośrednio tłumika (zasłania ją łącznik). Natomiast na linkach tylnego trójkąta nie byłem w stanie dostrzec żadnego znaczącego ruchu. Ogólnie pierwsze wrażenia co do efektywności zawiasu po pompującym Rotwildzie są na prawdę fajne.

Potwierdzam również ogólną opinię o zawieszeniu Met, że im szybciej się jedzie po większych przeszkodach tym to zawieszenie dzielniej daje sobie z nimi rade. Szybki przelot z górki po serii leśnych muld rzeczywiście dawał odczucie dużo większego skoku, niż wynikałoby to z dokumentacji projektowej ramy.

Podsumowując krótko pierwszą przejażdżkę. Na pewno olewam fabryczne zalecenia odnośnie geometrii. Nie przerabiam Revelationa i pozostaję przy seryjnych 150mm. Póki będzie wygodnie się na nim jeździć, a zawieszenie nie będzie sprawiać problemów nie widzę powodów aby ślepo trzymać się katalogu.

Aktualizacja 02.07.2015

Wróciłem w końcu z fatbajkowych, nadmorskich harców do domu i ogarnąłem chyba najważniejsze bolączki wieku dziecięcego jakie wyszły w Mecie przy pierwszej jeździe. Tak więc kokpit powędrował o 6 mm w górę, a na ramie zawisła nowa, pachnąca przerzutka Sram X0, która rozwiązała problem napędowy. No i tak na spokojnie jeszcze przejrzałem parametry oryginalnej geometrii SL-ki i wychodzi na to, że Revelation z swoimi 150 mm skoku jednak się mieści w fabrycznej koncepcji. Proste wyliczenie: 530 mm (oś-korona przy 150 mm) - 37,5 mm (25% SAG)  daje około 492,5 mm, co mieści się w fabrycznym przedziale 490-500 mm.

Aktualizacja 08.08.2015

Zaszła zmiana! Dość radykalna :/

Meta SL idzie na sprzedaż, a dokładnie mówiąc rama, widelec i koła. Coś mi się takiego porobiło w głowie, że jednak po odbyciu paru jazd z obrzydzeniem zaczałem patrzeć na kolejne małe koło. Sam rower wyszedł świetnie ale ciągle czułem jakiś bliżej nieokreślony niedosyt. W ciężkim terenie była bajka ale przy typowej "nudnej" jeździe XC brakowało mi chyba szybkości. Teraz już wiem, że SL jest typowym mordercą technicznych ścieżek i tu spisuje się świetnie ale mieszkając na nizinach wiem jednocześnie, że nie będę w stanie w pełni się nim cieszyć. Robię więc dwa kroki w tył, aby przeskoczyć na coś bardziej uniwersalnego - krótszą ramę i większe koła :)

Tak więc zamykam ten projekt i jednocześnie rozpoczynam nowy mając nadzieje, że nie będzie mnie to za bardzo bolało.

Link do ramy: http://olx.pl/oferta/praktycznie-nowa-rama-commencal-meta-sl-2013-xl-CID767-IDbekKf.html

Aktualizacja 20.08.2015

Meta zmieniła właściciela :)

sold

Click me

Skomentuj