Rewelacja!

Po długiej zimie w końcu udało się nazbierać $$$ na porządniejsze zawieszenie z przodu ^_^
Po awarii A-Ray'a i wariackiej przekładce gratów do nowej ramy Rotwilda ciągle nie dawał mi spokoju okrutnie ciężki i krótki widelec DURO DJD.

Nerwowe prowadzenie w zakrętach, pochylona pozycja skutkująca drętwieniem rąk, marna amortyzacja oraz waga odbierały część frajdy z jazdy. Byłem tego świadom, nie mniej nie sądziłem jaka jest tego skala dopóki nie zmieniłem widelca na... RS Revelation RL 2013 DPA! To był niezły SZOK!

Rozglądałem się za amortyzatorem na sprężynie powietrznej w budżecie 1500-2000 pln. Do wyboru było kilka modeli:

  • RS Sektor Solo Air - niestety w kraju były dostępne głównie sprężynowe, ciężkie modele DPC
  • Manitou Minute Pro - cudowny wideł, nie do dostania w mojej konfiguracji (w kolorze czarnym) :(
  • Fox Float 120 - drogi, a zarazem jakoś do końca mnie nie przekonywał
  • Marzocchi 55R - typowy enduras ale tak samo ciężki jak mój SR

Ogólnie wybór był ciężki, a dostępność w Polsce mizerna. Zacząłem więc szukać czegokolwiek sensownego na portalach zagranicznych. Tak się pięknie złożyło, że którejś nocy na niemieckim Ebay trafiłem na aukcję, gdzie wyprzedawane były modele Rock Shoxa z 2013 wśród których był Revelation w specyfikacji dokładnie takiej jak potrzebowałem. Cena była zajebista, więc długo się nie zastanawiałem. Klik, klik i parę dni później odebrałem paczkę z widelcem w następującej specyfikacji:

  • Model: 2013 pod koła 26"
  • Skok: 130-150 mm (Dual Position Air)
  • Manetka blokady skoku; PushLoc
  • Tłumik: Motion Control DNA
  • Rura sterowa: 1 1/8"
  • Golenie: 32 mm aluminium 7000
  • Mocowanie hamulca: PM do 210 mm
  • Oś: QR15 MaxLite
  • Kolor: czarny

Pierwsze przymiarki wyglądały bardzo obiecująco. Gołym okiem widać jak bardzo zmieni się konfiguracja:

rs revelation

Montaż nie przysporzył żadnych większych problemów i parę dni później maszyna była gotowa do drogi.

rotwild c1.fs

Pierwsze 30 km to był niezły szok. Całość chodziła wręcz bajecznie. Rower nabrał niebywałej lekkości. Dopiero teraz poczułem jak w synergii z przodem zaczął wybierać również tył. Tego nie ma sensu porównywać do poprzedniego pseudo-amortyzatora. Jest PIEKŁO! <O_o> Jak na razie najlepszy zakup ever!

rotwild c1.fs

rotwild c1.fs

Aktualizacja (06.09.2014)

Widelec ma za sobą już dobry tysiąc kilometrów w terenie. Entuzjazm po założeniu już trochę opadł, więc pora na głębsze przemyślenia.

Co do jego pracy nie mam żadnych uwag, chodzi po prostu jak po maśle. Funkcja DPA (Dual Position Air) jest świetna i moim zdaniem dużo bardziej praktyczna niż U-Turn. Wystarczy jeden ruch ręką przed podjazdem, a wideł się składa do ustalonego poziomu. Różnica w zachowaniu roweru na podjeździe jest kolosalna. Gdy przód idzie 30 mm w dół rower staje się bardzo stabilny dzięki czemu można atakować dość strome ścianki.

 

W pewnym momencie wystąpił problem trzeszczenia. Powiem szczerze, że nie wiem do końca czy to była wina widła czy sterów. Te drugie rozbierałem, czyściłem i składałem klika razy, a mimo to przód po rozgrzaniu trzeszczał co doprowadzało mnie chwilami do szewskiej pasji. W końcu się poddałem i pogodziłem się z tym. Jestem ciężkim raiderem i nic na to nie poradzę. Pomyślałem, że może ten wideł nie jest stworzony dla mnie... i od tego momentu problem sam się rozwiązał :) Uporczywe trzeszczenie ustało jak ręką odjął! Nawet ostatnie ostre pałowanie na sudeckich stokach nie zmieniło tego stanu. Wideł pracuje płynnie i cicho.

rotwild c1.fs

Rozstane i zaskakująca puenta

Moja przygoda z Revelationem dobiegła końca. Widelec pod koniec sezonu 2015 zmienił właściciela i zdaje się że po swerwisie nadal dzielnie mu służy. Rozstanie nie spowodowała awaria tylko zmiana rozmiaru kół o dwa oczka w górę, a ja dzięki dośwadczeniu z nim przy okazji dojrzałem do zakupu pełnokrwistego widelca do AM... Pike 29.

Czy zatem Revelation był kiepski?

Odpowiedź brzmi... NIE!

Wręcz przeciwnie uważam go za dobrą konstrukcję która uwolniła nowe możliwości mojej starej ramy i dała mi tym samym kupę frajdy z jazdy (szczególnie w górach). Widelec ten jest świetną propozycją zarówno do ambitniejszego XC jak i AM ale pod jednym warunkiem - jeździec nie może być stukilowym cielakiem! Należy bowiem pamiętać, że średnica zastosowanych w nim lag to klasyczne 32mm.

Przy masie startowej sięgającej ~120kg i ostrzejszym pałowaniu czuć, że widelec zaczyna pracować, a Ty się zaczynasz się zastanawiać czy puści czy nie. Psuje to trochę całą zabawę bo w momentach kiedy zaczyna się dobra rzeźnia Twój anioł stróż nakazuje Ci jednak odpuścić. Z mojego punktu widzenia jedyną wadą Revelationa jest zatem to, że nie zrobili go w rozmiarze 34mm.

Zatem jeżeli ważysz w granicach 70-80kg i lubisz ambitniejszą jazdę MTB to ten widelec jest stworzony dla Ciebie, a ja mogę go tylko śmiało polecić.

Click me

Skomentuj