Jak powszechnie wiadomo kultowy diesel M57 zadebiutował pod koniec lat dziewięćdziesiątych razem z wprowadzeniem modeli E39, E46 i E38. Mimo bardzo dobrej konstrukcji silnika na przestrzeni lat, wraz z pojawianiem się nowych wersji silnika pojawiały się liczne modyfikacje osprzętu.

Tak wiem. Zboczenie! Musiałem zdobyć oryginał. Po prostu musiałem :)

No może nie do końca czarno, ale było ostro.

Po zakupie na pierwszy rzut poszły rzeczy w ramach prewencji. W miejsce starej zawitała nowa odma (kompletna). Zwaliłem cały kolektor dolotowy + zawór EGR nad którego wyczyszczeniem męczyłem się 2 dni :-/
Niby nie był jakoś zarośniety ale widać, że nie dotykany od nowości. Nagar stawiał duży opór i dopiero płyn do czyszczenia kominków dał jako tako radę (12h moczenia).

Pierwsza modyfikacją to ogładzenie ryja mojego bimmera. Poliftowe oryginalne nerki jakoś mi nie pasują. Ten chrom pasuje do shadowline jak do świni siodło. Polift wg. mnie to jest to. Dobrej jakości zamienniki wylądowały więc w otworach. Docelowo będą w czarnym połysku jak ramki drzwi (individual).

Po prawie półrocznej przerwie bez auta i bezskutecznych poszukiwań klasycznego coupe CE124 w perfekcyjnym stanie jakoś tak się poskładało, że trafił się ciekawy bimmer w budzie E39. Włoszka z 2003 urzekła mnie pięknym kolorkiem titansilber i fabrycznym sportowym setupem. Długo się nie zastanawiałem, kupiłem, no i się zaczęło... uwielbiam to auto!!! :)